Licznik odwiedzin

17391571
Od 2011 roku
17391571

Jest kilka przeżyć, które ciągle mam w sercu, kiedy myślę o moim udziale w kanonizacji św. Wincentego Pallotiego. Spróbuję ubrać je w słowa w kilku punktach:

1. Spośród wszystkich kościołów, które odwiedziliśmy, byłam pod ogromnym wrażeniem Bazyliki Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), jej otwartej przestrzeni bez krzeseł i ławek. Coś wspaniałego!

2. Celebracja kanonizacji w Bazylice św. Piotra: kiedy Papież Jan XXIII był wnoszony do Bazyliki, wszyscy śpiewali Credo, co było bardzo wzruszające.

3. Byłam bardzo szczęśliwa, mogąc należeć do grona tych, którzy śpiewają "Wierzę" całym sercem i duszą.

4. Jeszcze brzmi w moich uszach i sercu ten delikatny głos Papieża, kiedy odczytywał uroczysty tekst aktu kanonizacji. Wypowiadał prawie śpiewającym głosem: "Vincenzo Pallotti".

5. Wizyta w pokoju naszego założyciela św. Wincentego Pallottiego była jednym z ważnych momentów naszego pobytu w Rzymie.

6. Podczas celebracji w kościele SS. Salvatore in Onda klęczałam po lewej stronie kościoła, całkowicie wypełnionego ludźmi. Spojrzałam na figurę Jezusa cierniem ukoronowanego, a ON jakby zdawał się mówić do mnie: "Pozostań wierna swemu powołaniu!"

7. Podczas pobytu w Rzymie  czymś wyjątkowym było doświadczanie naszej międzynarodowości. Podczas posiłków i w autobusie starałam się przebywać blisko sióstr z innych państw. Zmuszało mnie to także do ćwiczenia języka angielskiego, którego uczyłam się w szkole. Jednak było mi przykro, że nie znałam dostatecznie języka, aby móc dzielić się doświadczeniami duchowymi.

8. Brat Karl Heinen SAC, studiujący wówczas w Rzymie, bywał czasami przewodnikiem dla naszej grupy. Pewnego dnia znajdowaliśmy się przed Kapitolem, słuchając jego opowiadań. Było bardzo wietrznie. Brat Karl miał na głowie okrągły, rzymski kapelusz. Bałam się, że wiatr mu go gdzieś poniesie. I rzeczywiście, nagle kapelusz znalazł się na mojej twarzy. Wszyscy mieli radość doskonałą.

9. Z tym pobytem w Rzymie łączy się inne wspomnienie: gdy wysiadaliśmy z naszego autobusu przed kościołem Dwunastu Apostołów, usłyszałam, jak Siostra Matthia, przełożona wspólnoty w Bensberg, która stała przed autobusem powiedziała: "O, to jest Siostra Clementia". Kiedy wróciłam do Limburga, Siostra Benigna zapytała mnie, czy jestem gotowa do przenosin do Bensberg. Wtedy uzmysłowiłam sobie, dlaczego Siostra Matthia poczyniła taką uwagę.

10. Pamiętam także wycieczkę do Nettuno. Wtedy po raz pierwszy w życiu zobaczyłam morze i przyszła mi do głowy myśl: Głębokość oceanu jest symbolem Boga! Byłam pod wielkim wrażeniem i na kilka minut oddaliłam się na krótką medytację. Następnie odwiedziliśmy wielki cmentarz żołnierzy poległych w czasie wojny. Odnaleźliśmy grób ojca Siostry Goretty. Byłam bardzo dotknięta widokiem tysięcy krzyży tych młodych mężczyzn, którzy stali się ofiarami tej absurdalnej wojny.

s. Clementia Burkhard SAC

Limburg, 11 września 2012 r.

____________________

 

Z pocztówki wysłanej do rodziny we Frankfurcie n. Menem przez s. Clementię w czasie pielgrzymki

Rzym, Wspomnienie św. Agnieszki 1963 r.

Moi ukochani! Nie mogę znaleźć słów, aby wyrazić to wszystko, czego doświadczyłam dotychczas w Rzymie. Jak nieskończenie dobry jest Bóg, który pragnie, aby Jego imię było chwalone przez Jego stworzenia i aby Jego świętość była odbita w nich. Tu w Rzymie, doświadczenie Kościoła, Świętego Kościoła, jedności - jest nie do opisania.

Tego ranka uczestniczyliśmy we Mszy św. celebrowanej w kościele SS. Salvatore, gdzie złożone są doczesne szczątki św. Wincentego Pallottiego. Tu każdy może otrzymać wiele łask dla wszystkich i dla siebie. Spotkanie ze świętością powinno nas uczynić świętymi. Nawiedziliśmy już wiele pięknych kościołów. Jestem zachwycona stylem architektonicznym Bazyliki. Jutro członkowie Rodziny Pallotyńskiej będą na audiencji u Ojca Św. Oczywiście modlę się za was wszystkich i w waszych intencjach. W środę odwiedzimy św. Marię Goretti.

W miłości Jezusa i Maryi,

Wasza siostra M. Clementia

Czy już o tym wspominałam? To jest moja podróż niczym miesiąc miodowy. Jestem bardzo szczęśliwa!

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)