Licznik odwiedzin

17445715
Od 2011 roku
17445715

S.M. Władysława Sitarz SAC

* 18.03.1931  † 27.04.2019

R.I.P.

S.M. Władysława Sitarz, córka Władysława i Heleny z domu Rusin, urodziła się dnia 18 marca 1931 roku w Żarnówku koło Makowa Podhalańskiego. 22 marca tego roku została ochrzczona w kościele parafialnym w Makowie Podhalańskim (diecezja krakowska). W roku 1942 w Żarnówku przyjęła sakrament bierzmowania. Do Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego (Pallotynek) wstąpiła 15 września 1950 roku w Lidzbarku Warmińskim. Tam też 15 sierpnia 1951 roku przywdziała habit zakonny. Pierwsze śluby zakonne złożyła 5 sierpnia 1953 w Sucharach, a wieczystą profesję 5 sierpnia 1959 roku, również w Sucharach.

W roku 1976 ukończyła studia magisterskie na KUL i uzyskała tytuł magistra teologii, a w roku 1980, również na KUL, uzyskała tytuł doktora teologii. Tytuł jej rozprawy doktorskiej brzmi: Formacja laikatu według apostolskiej idei św. Wincentego Pallottiego. Metoda Wspólnoty Wieczernikowej.  S. Władysława była prekursorką tej specyficznej metody pracy apostolskiej. Ruch Wspólnot Wieczernikowych jest metodą pracy z laikatem i zarazem konkretnym wkładem w dzieło kształtowania odpowiedzialnych za Kościół członków ZAK. Jest on odpowiedzią na charyzmatyczne dziedzictwo Założyciela i wyrazem troski o upowszechnienie idei apostolstwa świeckich, co w konsekwencji znalazło swój zapis w Dyrektywach Prowincjalnych Polskiej Prowincji (por. DP 6).

W Zgromadzeniu, na przestrzeni lat, Siostra Władysława pełniła różne posługi. Pracowała jako kancelistka, wychowawczyni w DPS, była katechetką, asystentką Przełożonej Prowincjalnej, sekretarką prowincjalną i wychowawczynią sióstr juniorystek. Szczególnie ukochała młodzież i przez wiele lat pracowała z młodzieżą w duchu Wspólnot Wieczernikowych.

W latach 1980 – 1986, w Rzymie, S. Władysława pełniła w Zarządzie Generalnym posługę Wikarii Generalnej. Przez następnych 9 lat była Przełożoną Prowincjalną Polskiej Prowincji Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego.

Jeszcze przez wiele lat, po zakończeniu posługi przełożeńskiej, S. Władysława była czynnie zaangażowana apostolsko, dużo pisała, przyczyniała się do rozwoju dzieła Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Żyjąc charyzmatem św. Wincentego Pallottiego zabiegała o zbawienie każdego człowieka. Głęboko przeżywała wszystkie sprawy Zgromadzenia.

S. Władysława nie pozostawiła testamentu w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale zostawiła nam – Siostrom Pallotynkom – zdecydowanie więcej, pozostawiła nam świadectwo własnego życia:

- pallotynki kochającej Trójjedynego Boga i całkowicie Mu oddanej,

- pallotynki kochającej Kościół i mającej żywą więź z Kościołem, który postrzegała przede wszystkim jako Wieczernik. Gdy pełniła posługę Przełożonej Prowincjalnej, darowała Siostrom najnowsze encykliki papieskie z odręczną dedykacją, dbając o to, abyśmy jako pallotynki były zawsze w sercu Kościoła, wyczulone na jego głos i nauczanie,

- pallotynki będącej niezmordowanym apostołem na wzór Jezusa Apostoła Ojca Przedwiecznego,

- pallotynki miłującej pallotyński charyzmat. Chciała w nas wszystkich rozpalić miłość do pallotyńskiego charyzmatu.

Nad łóżkiem S. Władysławy znajdował się wizerunek Matki Bożej Miłości, Królowej Apostołów i św. Wincentego Pallottiego,

- pallotynki wpatrzonej w Maryję Królową Apostołów,

- pallotynki trwającej wraz z Maryją i z Apostołami na modlitwie w Wieczerniku, w oczekiwaniu na dzień Pięćdziesiątnicy, aby potem wraz z Nimi wyjść z Wieczernika i głosić światu Ewangelię.

- pallotynki zasłuchanej w głos Boga i mówiącej zawsze FIAT…

W kalendarzu, znajdującym się w pokoju S. Władysławy, każdy kolejny dzień był naznaczony przez Nią wpisem FIAT…,

- pallotynki zawsze szukającej Boga i składającej wszystko i wszystkich na patenie podczas Eucharystii… Spędzała wiele czasu na modlitwie, na adoracji Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, trwała na modlitwie w Godzinie Miłosierdzia,

- pallotynki delikatnej, wyrozumiałej, mającej głębokie, czyste, miłujące spojrzenie,

- pallotynki kochającej człowieka i ufającej ludziom, szukającej w nich zawsze tego co dobre,

- pallotynki kochającej rodzinę. W swoim pokoju miała zdjęcia najbliższej rodziny – Rodziców, Dziadka i Rodzeństwa,

- pallotynki kochającej Ojczyznę. W Jej pokoju można było zobaczyć godło naszej Ojczyzny, czyli wizerunek orła białego z koroną na głowie na czerwonym tle…

- pallotynki kochającej Zgromadzenie. Gorliwie i wytrwale modliła się i zabiegała o jedność, wierność i zapał apostolski dla każdej siostry pallotynki, o to byśmy miłowały i realizowały nasz pallotyński charyzmat według złożonych w nas przez Boga darów. Jako Przełożona Prowincjalna kładła nacisk na dobre wykształcenie Sióstr, dlatego posyłała siostry na studia. Powtarzała, że największym kapitałem Zgromadzenia jest dar każdej Siostry, która otwiera swe serce na naśladowanie Jezusa Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego.

S. Władysława, doświadczona ciężką chorobą, odeszła do Domu Ojca 27.04.2019 r., w sobotni dzień, poświęcony Maryi, którą tak miłowała, a zarazem w przeddzień Święta Miłosierdzia Bożego, w obecności Współsióstr, otoczona ich modlitwą.

Zmarła w czasie, w którym w naszym Zgromadzeniu, trwa Zebranie Centralne gromadzące wszystkie Wyższe Przełożone Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego z całego świata, z Przełożoną Generalną s. Izabelą Świerad na czele. Są tutaj obecne przedstawicielki z całego naszego Zgromadzenia… To niezwykle wymowny znak – taki nasz pallotyński Wieczernik, z którego płynie modlitwa za śp. S. Władysławę, i z którego niebawem wyjdziemy w różne strony świata…

Bardzo serdecznie dziękuję naszej Wspólnocie Gdańskiej, w której S. Władysława spędziła ostatnie lata swojego życia. Dziękuję każdej Siostrze, która w jakikolwiek sposób wspierała S. Władysławę, pamiętała o Niej, odwiedzała, troszczyła się…

Nie mogę nie podziękować imiennie S. Kazimierze Kaczykowskiej, przełożonej Wspólnoty oraz pielęgniarkom - S. Jadwidze Małeckiej i S. Dolores Deko, a także s. Scholastyce Czarneckiej, które szczególnie wspomagały i służyły śp. S. Władysławie, szczególnie podczas jej choroby…

Dziękujemy Trójjedynemu Bogu, Maryi Królowej Apostołów, św. Wincentemu Pallottiemu i Tobie nasza Kochana S. Władysławo za twoje świadectwo życia – za Twoje trwanie w miłości i wierności Bogu i pallotyńskiej wspólnocie zakonnej, do której zostałaś przez Boga powołana. Dziękujemy Ci za niezwykłe umiłowanie pallotyńskiego charyzmatu i zapalanie nas do jego miłowania. Także w chorobie i cierpieniu, powtarzałaś: Wszystko dla zniszczenia grzechu, dla zbawienia dusz i dla nieskończonej chwały Bożej. Siostro, zawsze byłaś pełna wdzięczności.., do końca. Ufamy, że Miłosierny Bóg przyjął Cię do siebie, gdzie już na wieki będziesz przebywała z Tymi, których tak miłujesz - z Maryją, Królową Apostołów, św. Wincentym Pallottim i swoimi najbliższymi braćmi i siostrami…

Pragnę zakończyć słowami S. Władysławy, które zapisała dn. 01 stycznia 2014 r.:

Uwielbiam Trójjedyną Miłość za dar powołania do Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Apostolstwa Katolickiego. Uwielbiam Trójjedyną Miłość za dar odkrycia w charyzmacie św. Wincentego Pallottiego daru Wieczernika Pięćdziesiątnicy! Trwając bowiem w środowisku Trynitarnych i charyzmatycznych osób wraz z macierzyńskim Sercem Niepokalanej Maryi Królowej Apostołów i z Najświętszym Sercem gorejącym ogniskiem Miłości, mogę w wolności dziecka Bożego i w promieniach Ducha Świętego wzrastać ku wolności dzieci Bożych. W każdej zaś chwili życia, każdego dnia mogę poznawać stwórczą myśl Boga o sobie; krocząc zaś szlakiem tego Bożego planu względem mnie, mogę osiągnąć doskonałą miłość Boga i Człowieka, czyli mogę osiągnąć osobistą świętość, zbawienie wieczne!!! Szczęście moje dalej polega na tym, że mogę tym szczęściem się dzielić z każdym człowiekiem stworzonym na obraz i podobieństwo Boże!, ze wszystkimi ludźmi pragnącymi kroczyć drogą zbawienia i ze wszystkimi duszami uświęcającymi się!

Uwielbiam Trójcę Przenajświętszą za dar moich Rodziców i Rodzeństwo, za dar życia i za dar Chrztu Świętego, za środowisko, w którym wzrastałam ku pełnej dojrzałości ludzkiej, chrześcijańskiej, duchowej i apostolskiej. Za Osoby Zakonne, które mi pomagały wzrastać w charyzmacie św. Wincentego Pallottiego. Szczególną wdzięcznością pragnę objąć moją modlitwą ówczesną Przełożoną Prowincjalną S. M. Zygmuntę Bielawę i S. M. Elżbietę Hebel jak też S. M. Fides Misiewicz. To Siostry, które mi pomagały wkraczać w tajniki charyzmatu św. Wincentego Pallottiego. Wszystkim Współsiostrom żyjącym i zmarłym, Kapłanom z którymi współpracowałam na różnych etapach życia winnam gorącą modlitwę. Zapraszam wszystkich do trwania w Wieczerniku Pięćdziesiątnicy! Za moje braki i błędy – przepraszam!

Amen. Amen. Amen!!!

 

SM. Iwona  Nadziejko

Przełożona Prowincjalna

 

Gdańsk, 02 maja 2019 r.

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)