Licznik odwiedzin

17391543
Od 2011 roku
17391543

To już po raz drugi w historii Pallotynek w Kamerunie przeżywałysmy pierwszą profesję jednej z sióstr Kamerunek. Nowicjuszka Léa-Nadège Biabi à Yombi złożyła pierwsze śluby w kaplicy Domu Delegatury w Doumé. Dla nas wszystkich był to dzień radości, dzień oczekiwany przez nią samą, przez jej rodziców, najbliższych także nasze wspólnoty.

Kaplica była wypełniona po brzegi. Cieszyło to szczególnie te, które ją budowały: s. Fabianę i s. Weronikę. Kiedy budowały ten dom, zaplanowały wielką kaplicę z myślą, że tutaj w przyszłości nowicjuszki będą składać pierwsze śluby. Ich pragnienie znalazło swoje wypełnienie w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Panny Maryi w 2016. Liturgii przewodniczył Ks. Jules Nkodo, Regionał Księży Pallotynow. Nasza młodzież zakonna tzn. kandydaci/kandydatki, nowicjusze/nowicjuszki tworzyli wspaniały chór wielojęzyczny wielbiąc Pana w ewondo, maka, foufoulde; wielbiąc go na bębnach, tam-tamach, kastanietach. Wiele momentów liturgii poruszało serca wszystkich, szczególnie rodziców i rodzeństwo; łzy radości i wzruszenia płynęły po ich twarzach. Na początku Eucharystii, rodzice udzielili błogosławieństwa swojej córce.

Po homilli nadszedł moment pierwszej konsekracji wypowiadanej radośnie przez s. Lée-Nadège: «poświęcam się całkowicie i dobrowolnie Bogu, mojemu Panu i postanawiam żyć w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie…w tym Zgromadzeniu staję do dyspozycji Kościoła…» A potem poświęcenie habitu i welonu…. I po chwili s. Léa-Nadège weszła do kaplicy przyodziana w habit Sióstr Pallotynek. Ze wszech stron rolegały się okrzyki i oklaski radości. Siostra Grażyna Wojnowska, przełożona delegatury, pozostałe współsiostry, kapłani i rodzina składali gratulacje i życzenia Siostrze neoprofesce.

Nadszedł moment procesji z darami ofiarnymi, w której posuwały się do ołtarza członkowie rodziny niosąc ananasy, planteny, koguta, prowadząc środkiem kaplicy dorodną kozę. Na koniec Eucharystii s. Grażyna Wojnowska wyraziła wdzięczność wszystkim gościom, a po niej s.Léa-Nadège podziękowała rodzicom za wychowanie i świadectwo chrześcijańskie oraz wychowawczyniom postulatu i nowicjatu za matczyną troskę w procesie formacji.

Po błogoslawieństwie końcowym wszyscy zebrali się w jadalni i na werandzie, na stołach różnorodność dań i potraw zachęcała do ucztowania. Radość wyrażała się w tańcach bafia, śpiewach, prezentach. Ojciec s. Léi-Nadège w swoim przemówieniu chwalił Boga za dzieło ewangelizacji Pallotynów i Pallotynek, pierwszych zwiastunów dobrej nowiny w Kamerunie. żaznaczył, że jest dumny, że jego córka stała się Pallotynką. Odśpiewany wspólnie Magnificat uwieńczył to wspaniałe i wielkie wydarzenie.

S. Anna Kot SAC

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)