Licznik odwiedzin

16929305
Od 2011 roku
16929305

Jako, że prawie wszyscy księża Pallotyni w niedziele i święta są zajęci w parafiach, uroczysta celebracja dnia św. Wincentego Pallottiego odbyła się w środę, 25 stycznia 2012 r.

O godzinie 10.20 rano, korzystając z wolnej karty przejazdowej s. Petrony na taxi, nasza trójka: s. Petrona ze swoim wózkiem inwalidzkim umożliwiającym pomoc w chodzeniu, s. Bożena i s. Christine, pojechałyśmy do Barking. Miejscowość ta znajduje się w znaczącej odległości od centrum Londynu. Dojechałyśmy na miejsce o godz. 11.30 i zostałyśmy ciepło powitane przez ks. Michael Coen i ks. Tony Harris, którzy są odpowiedzialni za kościół św. Tomasza Mora w Barking, w diecezji Brentwood. Wkrótce pojawili się kolejni kapłani, aby nas powitać. Wśród nich byli: ks. George Ranahan, delegat prowincjalny, ks. Derry Murphy,  Prowincjał z Irlandii, ks. John O’Brian i ks. Joseph  z Hastings, ks. Tom Daly, ks. Eugene Lynch, ks. Kevin Ward, ks. Seamus Stapleton z Greenford, ks. Liam Sweeney z Braintree. Wszyscy byli szczerze uradowani widząc Siostry Pallotynki, które dołączyły do wspólnego świętowania w tym ważnym dniu dla Zjednoczenia.

I co to było za święto! Poza ks. Carmello, z kościoła włoskiego, który musiał pozostać u siebie ze względu na pogrzeb, wszyscy przybyli na wspólne świętowanie. Podczas Mszy św. zebraliśmy się wokół ołtarza, aby uczestniczyć w Eucharystii ku czci św. Wincentego  Pallottiego. Ponieważ na tę uroczystość przybyła także duża liczba naszch parafian z Clerkenwell, czuliśmy się jak za dawnych lat, jak jedna wielka szczęśliwa Pallotyńska rodzina. (Na marginesie chcę wspomnieć, że trzy lata temu kościół pallotyński pw. św. Piotra i Pawła na Amwell Street w Londynie, gdzie mieści się nasza parafia, został  zwrócony Diecezji Westminster).

Dzieci ze szkoły podstawowej należące do chórku parafialnego ubogaciły uroczystość, swoim śpiewem. A my wszyscy włączaliśmy się każdy na swój możliwy sposób. Można było poczuć, że wszyscy uczestnicy byli bardzo szczęśliwi ponieważ mogli być razem i razem świętować. Niezależnie z jakichkolwiek stron i jakiejkolwiek parafii  przybyliśmy - czuliśmy się jak jedna Rodzina.

Następnie, po Mszy św. czekało na nas w dużej sali parafialnej prawdziwe królewskie przyjęcie. Wspaniały wybór i różnorodność posiłków oraz napojów. Przyjazna atmosfera i szczera radość uczyniły ten dzień niezapomnianym, wyjątkowym. Dzieci z chórku bawiły się razem bez końca, siedząc przy swoim stole, który był świątecznie i kolorowo udekorowany.

Robiło się już ciemno, gdy zamówiłyśmy taksówkę, aby powrócić do Londynu, do domu. Wszystkie stwierdziłyśmy, że był to piękny i wyjątkowy dzień, Dzień Pallotyński świętowany w gronie wspaniałej Pallotyńskiej Rodziny.

“Kiedy będzie następny taki dzień, zapytał jeden z parafian"? Może w którąś kolejną niedzielę.

Sr. Christine Bohr SAC

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)