Licznik odwiedzin

17436615
Od 2011 roku
17436615

Tak bardzo wbijano nam do głowy przekonania o środkach i celach, że nie uświadamiamy sobie, iż życie modlitwy rządzi się swoimi prawami. W świecie technologii istnieje postęp horyzontalny, gdzie trzeba rozpocząć w jednym miejscu, przejść do następnego, a potem do jeszcze innego. Ale to nie jest sposób na zbudowanie życia modlitwy. W modlitwie odkrywamy to, co już posiadamy. Zaczynasz w miejscu, gdzie jesteś i pogłębiasz to, co już posiadasz i uświadamiasz sobie, że już tam jesteś.

Posiadamy już wszystko, ale nie znamy tego i nie uświadamiamy. Wszystko zostało nam dane w Chrystusie. Wszystko czego nam potrzeba, to doświadczyć tego, co już posiadamy. Problem w tym, że nie poświęcamy czasu na to, aby to uczynić.

Jeśli rzeczywiście pragniemy modlitwy, musimy dać jej czas. Musimy zwolnić nasze ludzkie tempo i zacząć mieć czas na słuchanie. A skoro tylko zaczniemy przysłuchiwać się temu, co się dzieje, rzeczy zaczną przybierać kształt same z siebie. Lecz żeby to nastąpiło musimy w nowy sposób doświadczyć tego, czym jest czas. Kiedy rozpocząłem życie w pustelni, jedną z najwspanialszych dla mnie rzeczy stało się uwrażliwienie na pory dnia kiedy zaczynają śpiewać ptaki, zwierzyna wyłania się z porannej mgły i podnosi się słońce - podczas gdy w klasztorze, zimą czy latem, laudesy są o tej samej porze.

Powodem, dla którego nie potrafimy zdobyć czasu na modlitwę, jest przekonanie, że musimy być wciąż aktywni. To prawdziwa choroba. Dzisiaj czas jest przedmiotem handlu i dla każdego z nas czas jest na kredyt. Doświadczamy czasu jako nieskończonego zadłużenia. Jesteśmy dzierżawcami czasu. Grozi nam reakcja łańcuchowa: przepracowanie - nadmiar bodźców - nadmiar reakcji - nadmiar kompensacji - śmierć. A przecież nie jesteśmy dłużnikami ciała (ciała, które dla św. Pawła jest podstawą zadłużenia). Chrystus wyzwolił nas.

Musimy sobie w nowy sposób przyswoić pojęcie czasu. Jesteśmy wolni po to, aby kochać. Musicie się uwolnić od tych wszystkich nierealnych przeświadczeń. Żyjemy w pełni czasu. Każda chwila to dobry, Boży czas, jego 'kairos'. Wszystko sprowadza się do tego, abyśmy dali sobie samym szansę na uświadomienie sobie, iż mamy to czego poszukujemy. Nie musimy za tym biec. Jest to wciąż obecne i jeśli poświęcimy temu czas, objawi nam to samo siebie".

W przeciwieństwie do człowieka, który jest dłużnikiem czasu, mnich ma 'czuć się wolnym w nierobieniu niczego, nie czując się przy tym winnym'. (...) Tego musimy się nauczyć, kiedy przychodzi pora na modlitwę. Musimy dać jej czas. W tym właśnie zawiera się sens tajemnicy czasu: poszanowanie stopniowego wzrostu.

Tomasz Merton

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)