Licznik odwiedzin

16757182
Od 2011 roku
16757182

Liturgia

Czwartek 2. tygodnia po Narodzeniu Pańskim - Najśw. Imienia Jezus (3 stycznia)

1 J 2, 29-3.6; J 1, 29-34

Daję świadectwo – On jest Synem Bożym.

Jan nie mógł się oprzeć radości zrodzonej w sercu, gdy zobaczył Jezusa. Jego radość wyzwoliła się w okrzyku: „Patrzcie! Baranek Boży. Ten, który usuwa grzech świata”. Patrzenie na Jezusa budzi radość serca. Ono staje się wolnym. Radość jest z wolności. Patrzenie na Pana jest wprowadzaniem w wolność, smakowaniem w niej. Znakiem odsłaniającym wchodzenie w wolność jest towarzysząca sercu radość. Wskazanie Jana jest wezwaniem do kontemplacji: „Patrzcie!”. Z patrzenia wypływają pragnienia. Odczuwamy to, czego pragnie Bóg. Pojawia się w sercu przynaglenie, by pragnąć tego samego. Radość rodzi się ze zgodności naszych pragnień z Jezusem. Mamy te same pragnienia, te same myśli, a co z tego wynika, te same dążenia. Jezus pragnie mojej wolności. Ona jest życiem, jej brak – wegetacją, a nawet śmiercią.

Patrzenie na Jezusa idącego w moją stronę jest niczym innym jak równoczesnym zdążaniem w Jego kierunku, wychodzeniem naprzeciw. Kontemplacja jest wychodzeniem naprzeciw Pana. U Jej początku jest silne pragnienie spotkania Go. Kontemplacja jest wchodzeniem w „świat” Jego myśli, odczuć, wzruszeń, pragnień. Jan chrzci, aby objawił się Jezus. Potrzeba być w tej misji, w powołani, do jakiego On nas przeznaczył. Objawiamy Jezusa przez czynienie tego, co Bogu się podoba, co Jemu jest miłe. W Nim jest pragnienie, by człowiek, jego życie, praca, spotkania odsłaniały wszędzie Jego obecność, aby pokazywały to, jakim jest.

Jan swoim stylem życia umożliwia Jezusowi przyjście do siebie. Chrystus objawia się w prawdziwości, autentyzmie ludzkich zachowań. Jan wypełniał to, co Bogu się podobało, a przez to ludzie powracali do Niego. Wynika z tego, że to stanowczo za mało samemu pragnąć Jezusa, Jego przyjścia. Potrzeba emanacji prawdziwości będącej zachętą dla innych, aby i oni zapragnęli przyjścia Pana. Tak żyć, aby w ludziach, którzy nas otaczają, rodziło się pragnienie Boga, potrzeba wpatrywania się w Jego Oblicze, a tym samym wolności i prawdziwości własnego istnienia. Nie jest najważniejsze to, jaką pracę wykonujemy, lecz, na kogo wskazujemy; kogo lub co, jaki świat wartości, jaki styl życia odsłaniamy będący zachętą do spotkania Jezusa.

ks. Józef Pierzchalski SAC

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)