Licznik odwiedzin

17357123
Od 2011 roku
17357123

J 14, 27-31a

Każdy z nas marzy o pokoju serca w obliczu różnych życiowych przeciwności: tego, że ktoś może nas odrzucić, tego, że nie uda nam się zrealizować zamierzonych planów, tego, że możemy kogoś zranić wcale tego nie chcąc. A Jezus mówi nam dziś, że zostawia nam i daje nam pokój – nie taki, jaki daje świat – oparty na pewności, na władzy, na samowystarczalności, na kontroli. Daje nam pokój, którego świat ani nie może nam dać, ani też nie może nam odebrać.

Skąd on płynie? Co jest jego źródłem? Jest nim Ojciec! Prawdziwy pokój Boży płynie od Ojca. To On jest jego źródłem. Zwróćmy uwagę, że dzisiejsze słowa Ewangelii pochodzą z tzw. mowy pożegnalnej Jezusa. Tam w Wieczerniku tuż przed swoją męką daje uczniom wskazówkę jak mają przeżyć ten trudny czas próby, który ich czeka. Wskazuje na Ojca, który jest większy od Jezusa.
Spróbujmy te słowa odnieść do swego życia. Wiele z naszych dni przypomina przecież sytuację uczniów, którzy przestraszeni opuścili Jezusa po Jego pojmaniu. Często doświadczamy jakby nieobecności Jezusa – to czas naszych strapień. Wydaje nam się, że ginie nam z oczu, że odchodzi, że może nawet nie chce być z nami. Wtedy wydaje nam się, że jesteśmy zostawieni sami sobie. Że życie nie ma większego sensu. A jednak właśnie pośród tych ciemnych dni, które nas bardzo bolą możemy paradoksalnie odnaleźć pokój serca. Prowadzi do niego wiara w to, że mamy Ojca, który jest większy od naszego grzechu, naszej słabości, naszego pogubienia, naszego złego myślenia o sobie, naszego zwątpienia i poczucia bezsensu. Jezus dziś mówi: „Uwierz, że masz Ojca, który jest większy od tego wszystkiego, co cię przygniata i próbuje odebrać ci życie".

Posłuchajcie opowiadania Bruno Ferrero:

Pewien wieśniak codziennie dostarczał do wioski wodę ze źródła w dwóch pękatych amforach, przytroczonych do grzbietu osła, kroczącego u jego boku. Z jednej z amfor, starej i pełnej pęknięć, podczas wędrówki wyciekała woda.
Druga, nowa i bez skazy, utrzymywała cała zawartość co do kropli. Stara, spękana amfora czuła się biedna i nieużyteczna, tym bardziej, że nowa nie przepuściła żadnej okazji, by podkreślać swoją doskonałość.
- „Ja nie tracę nawet kropeleczki wody!" - mówiła nowa amfora.
Pewnego ranka stara amfora zwierzyła się właścicielowi:
- Wiesz, jestem świadoma moich ograniczeń. Przeze mnie tracisz czas, trud i pieniądze. Kiedy dochodzimy do wioski, jestem w połowie pusta. Wybacz mi moją niedoskonałość i moje rany.
Następnego dnia, podczas wędrówki, właściciel zwrócił się do spękanej amfory, mówiąc:
- Popatrz na pobocze drogi.
- Jest przepiękne, pełne kwiatów.
- To dzięki tobie - odpowiedział właściciel.
-Jak to?! - zdziwiła się stara amfora.
- To ty każdego dnia podlewasz pobocze drogi. Kupiłem paczuszkę nasion kwiatów i posiałem je wzdłuż drogi, a ty, nie wiedząc o tym, niechcący podlewasz je każdego dnia!

Zobacz: Bóg jest jak stary wieśniak, który nie zważa na twoje słabości, ograniczenia i pęknięcia. Jest od nich większy! Dostrzega w tobie dobro. Zobacz jak takie spojrzenie Boga na Ciebie przywraca ci radość i chęć życia. Po prostu pozwól Mu tak właśnie patrzeć na siebie!

ks. Dariusz Michalski

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)