Licznik odwiedzin

17391469
Od 2011 roku
17391469

Iz 42,1-7; J 12,1-11

O co poszło? O marnowanie. O to że Maria wylała drogocenny olejek na nogi Jezusa. Podniosło się oburzenie - to Judasz zgłosił pretensje w imię biednych. Ale Jezus pochwalił marnowanie.
Nie chodzi tutaj o jakiekolwiek marnowanie, o bezmyślność, którą wykazuje się dziś wcale niemało ludzi. Nie chodzi o marnowanie, które jest wynikiem braku rozeznania czy nieumiejętnego planowania zakupów. Chodzi o marnowanie, które dokonuje się wobec Jezusa. Z pełną świadomością i oddaniem. Przecież nasz udział we Mszy świętej, codzienna modlitwa to czas zmarnowany z ekonomicznego punktu widzenia. Można by w tym czasie jeszcze coś zrobić, coś dokończyć, lub zacząć, żeby potem było mniej. Jeśli życie przelicza się tylko i wyłącznie na PKB, wówczas każda niedziela i każde inne święto są czasem kompletnie straconym.

Ale życia nie da się tak przeliczać. I dobrze wiemy, że najwięcej szczęścia dają nam momenty, kiedy możemy być ze sobą tak po prostu, po nic, bez żadnego powodu. Najbardziej twórcze bywają te chwile, które nijak nie były zaplanowane, w których niczego nie zamierzaliśmy. Często pod koniec życia ludzie żałują właśnie tego - że nie umieli marnować czasu dla rodziny, dla Boga, nawet dla samych siebie. Żałują tego, że żyli w ciągłym napięciu, które sami sobie narzucali i dlatego całe życie odbijało się od nich jak od ściany. Można być wspaniale skutecznym, robić wiele spektakularnych rzeczy. Tylko może się okazać, że jednocześnie zaniedbaliśmy to, co najcenniejsze i krok po kroku tracimy wszystkich, którzy przy nas byli, zamykamy się na relacje i w końcu zostajemy sami. Najostrzej reaguje dziś Judasz, któremu wcale nie chodzi o biednych. Tylko pieniędzy mu szkoda. Można tak pozornie oszczędzać, wmawiając sobie, że to dla wyższych celów. Tak że w końcu uwięzi się w sobie całe dobro i żyje bezowocnie.
Jezus pochwala marnowanie, bo wie, czego potrzebują nasze serca. Przecież z ekonomicznego punktu widzenia Wcielenie też było marnowaniem czasu i energii - Bóg mógł to załatwić inaczej, jednym słowem. Ale chciał z nami być, najbliżej jak się da. Nauczmy się mądrego marnowania. Bez tego nie da się wierzyć. I żyć się nie da.

ks. Miłosz Hołdyk

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)