Licznik odwiedzin

16655252
Od 2011 roku
16655252

Mk 5, 21-43

Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. (Mk 5, 31)

Sytuacja była rzeczywiście dziwna. Jezus, na prośbę przełożonego synagogi, Jaira, szedł do jego chorej córeczki. Zewsząd napierał na Niego tłum. Nikt nie chciał przepuścić takiej okazji. Z pewnością zaraz wydarzy się następny cud. A może jednak ten słynny rabbi nie poradzi sobie z chorobą, gdyż, jak wieść niesie, dziewczynka już dogorywa i nawet nie wiadomo, czy doczeka Jego przyjścia. Wśród ogólnej ekscytacji Jezus robi nagle coś nieprzewidzianego. Odwraca się, rozgląda wokół i pyta: „Kto się Mnie dotknął?”.

W tłumie dotykało i potrącało Go mnóstwo ludzi, toteż pytanie wywołuje całkiem zrozumiałe zdziwienie. Jednak po chwili z tłumu występuje kobieta, która padając na twarz, wyznaje Mu prawdę: To ona Go dotknęła. Dotknęła, bo wierzyła, że On ją uzdrowi, i już teraz czuje w ciele, że jest uzdrowiona ze swojej dolegliwości.

Możemy wyobrazić sobie reakcję tłumu. Po co wstrzymywać ten pochód i zawracać głowę Mistrzowi? A jeśli dziewczynka umrze? Zresztą już widać ludzi spieszących z naprzeciwka z jakąś wiadomością. Jezus jednak znajduje czas na to, by się zatrzymać, wysłuchać, pochwalić wiarę kobiety i potwierdzić jej uzdrowienie.

Jej przypadek, w przeciwieństwie do Jaira i jego córki, nie interesował nikogo. Zresztą, ją samą krępowałoby pewnie publiczne nazywanie swojej dolegliwości, która dodatkowo powodowała nieczystość rytualną. Mimo to Jezus, na pozór pochłonięty zupełnie innym zadaniem, zechciał przywrócić jej zdrowie, czystość i godność.

Może czasami myślimy, że nasze problemy nie są warte tego, by naprzykrzać się nimi Panu Bogu. Na świecie jest tyle biedy i bólu. Kim jesteśmy wobec innych ludzi, którzy przeżywają wielkie tragedie lub którzy prowadzą wielkie dzieła Boże? Czy naprawdę mamy prawo liczyć na to, że Bóg się nami zajmie? Przypomnijmy sobie wtedy tę skromną, nieznaną nikomu kobietę, której Jezus poszukał wzrokiem w anonimowym tłumie.

„Słowo wśród nas”, rok 23

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)