Licznik odwiedzin

17391170
Od 2011 roku
17391170

Łk 4, 31-37

Słowo z mocą

Jeśli widzisz kogoś niosącego transparent, przyjrzyj się temu, co na nim jest napisane, ale najpierw popatrz na tego, kto ten transparent niesie - głosi mądrość życiowa. Wszyscy wiemy, ile słów bez pokrycia wygłaszają politycy, którzy chcą zdobyć popularność lub osiągnąć inne cele. Może właśnie dlatego jesteśmy tak podejrzliwi i nieufni w stosunku do słów. Przyzwyczailiśmy się już do ich dewaluacji, do tego, że słowa sobie, a czyny sobie. Wśród wielu obietnic bez pokrycia, składanych przed każdymi wyborami, trudno uwierzyć, że słowa mają jakąkolwiek moc sprawczą.

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o słowach, które są zupełnie inne. Nawet ludzie współcześni Jezusowi - żyjący w czasach, w których wierzono, że wypowiedzenie błogosławieństwa przyniesie wymierne dobro -  dziwili się mocy, jaką posiadał Chrystus. Jego słowa były inne. Wystarczyło, że Jezus wypowiedział słowo, a zły duch zamilkł i opuścił opętanego, nie wyrządzając mu żadnej szkody (Łk 4,35). Już wcześniej ludzie zdumiewali się jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy (Łk 4,32), zaś po uwolnieniu opętanego mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą (Łk 4,36).

Dziś, kiedy dewaluacja słowa sprawiła, że nie wierzymy już właściwie nikomu, trudno nam uwierzyć również w słowa Jezusa. Przychodzimy do kościoła, bo tak robili nasi rodzice, ale nie doświadczamy na sobie Bożej mocy. Jezus jednak nie przestał działać. Słyszymy przecież ciągle o cudach, które dzieją się na spotkaniach wspólnot modlitewnych i w sanktuariach. Jeśli nie doświadczamy na sobie mocy Jezusa, to być może dlatego, że to my nie wierzymy i w ten sposób nie pozwalamy Chrystusowi działać. Przyzwyczailiśmy się przecież do największego cudu, który codziennie Bóg powtarza w naszych kościołach - do Eucharystii. Bóg dziś znów kieruje do mnie swoje słowo. Czy pozwolę mu działać? Czy chcę, by to słowo było we mnie skuteczne?

Ks. Tomasz Opaliński

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)