Licznik odwiedzin

17292483
Od 2011 roku
17292483

Mt 5, 38-42

Św. Mateusz, pisząc swoją Ewangelię, stworzył ją w oparciu o 5 mów naszego Zbawiciela. Dlaczego tak zrobił? Jeśli kojarzysz to, w jaki sposób jest zbudowana Biblia Hebrajska to wiesz, że składa się z trzech części: Prawa, Proroków i Pism. W skład pierwszej z nich wchodzi Pięcioksiąg, czyli pierwsze pięć ksiąg Starego Testamentu, czyli: Ks. Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa. Przez wieki ich autorstwo przypisywano Mojżeszowi, ale dzisiejsze badania obalają tę teorię. Jednak św. Mateusz pisząc swoją wersję wydarzeń z życia Jezusa, nie miał tej wiedzy i bazował na tradycji przekazywanej od wieków, że to Mojżesz napisał Pięcioksiąg.

Czemu o tym mówię? Ponieważ Lewi (jest to inne imię Apostoła i Ewangelisty Mateusza) w swoim dziele chce pokazać Jezusa jako nowego Mojżesza, który jest nowym prawodawcą i wypełnieniem Starego Testamentu. Dlatego w Kazaniu na Górze tak często pojawiają się słowa: „słyszeliście, że powiedziano”. Odnoszą się one do prawodawstwa Mojżesza. Ale za każdym razem Nauczyciel z Nazaretu od razu dodawał: „a ja wam powiadam…”. Pokazywał przez to, że jest kimś więcej niż Mojżesz i Jego słowa są wypełnieniem słów patriarchy

Dzisiejsza Ewangelia stawia nas przed bardzo konkretnym wyborem, który pokazuje, na ile jesteśmy uczniami Jezusa. Jakże łatwo przychodzi nam, gdy ktoś nas zrani, życzyć mu tego samego, a może i nawet czegoś gorszego. W pierwszym momencie, gdy rana jest jeszcze bardzo świeża, chcielibyśmy się odegrać na tym, kto zadał nam ból. Taką reakcję podpowiada nam też świat w którym żyjemy.

-Nie daj sobie „w kaszę dmuchać”! Pokaż, że nie można z Tobą zadzierać! Masz być silniejszy od innych! Zemścij się, niech dostanie za swoje!

A co mówi Jezus?

Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

Te słowa są bardzo jasne i konkretne. Nie ma w nich miejsca na niedopowiedzenia. Jezus stawia dzisiaj przed nami konkretne zadanie, które jest BARDZO trudne. W teorii na pewno zgadzamy się z Nim, ale… niech no tylko ktoś nas zrani, to wtedy wychodzi, ile nasze deklaracje mają wspólnego z rzeczywistością.

Pierwsze odruchy w trudnych chwilach mówią bardzo dużo o nas. Pomyśl dzisiaj przez chwilę o tych momentach, w których ktoś Cię zranił. Co pojawiało się jako pierwsze w Twojej głowie? „Wybaczam” czy może „zemszczę się”? Ja z zażenowaniem muszę stwierdzić, że zbyt często pierwsza reakcja nie jest taka, jaka być powinna. Ale widzę też te, w których udało mi się zapanować nad gniewem i zamiast oddać pięknym za nadobne, klęknąłem do modlitwy, żeby Jemu oddać to co trudne.

Proszę, pomódl się dzisiaj za tego człowieka, który zranił Cię najbardziej. Wiem, że to będzie trudne dla Ciebie (dla mnie też), ale przecież chcemy być jak Jezus. Więc w takich chwilach, gdy Jemu oddajemy tych, którzy zadali nam ból, stajemy się podobni do Niego.

Niech Jego błogosławieństwo da Ci potrzebną siłę do przebaczenia.

Ks. Krystian Malec

_______________

Panie, Ty wiesz, jak mi trudno z czegokolwiek rezygnować. Jestem człowiekiem zazdrosnym o mój czas, o moje rzeczy, o zdrowie, idee, pomysły na życie, i to do tego stopnia, jakbym był ich absolutnym panem, który może wszystkim w dowolny sposób dysponować. Nie umiem rezygnować, przychylać się do czyjejś prośby, stawać się zależnym od innych. Zawsze staram się bronić moich osobistych praw: tych rzeczywiście mi przysługujących bądź tych wymyślonych, które sobie uzurpuję. Na domiar złego towarzyszy temu iluzoryczne przekonanie, że zawsze mam rację. A Ty wymagasz ode mnie, abym zgodził się być zupełnie bezbronnym, aby miarą mojej mocy były: niemoc, chwilowość, przyzwolenie na niepowodzenie, a nawet strata. Tak, pragniesz, aby to krzyż był moją jedyną mocą. Panie, pozwól mi zrozumieć, że „lepszym staje się tylko ten, kto sam siebie zatraca” (B. Häring).

 

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)