Licznik odwiedzin

16958801
Od 2011 roku
16958801

 

TU NAS PAN WEZWAŁ

Jekaterynburg z lotu ptaka.

Tzw. Cerkiew na Krwi. Zbudowano ją jako votum ekspiacyjne za zabójstwo rodziny carskiej z dynastii Romanowych. Świątynia stoi dokładnie w tym miejscu, gdzie znajdował się dom, w którym ich więziono, a potem rozstrzelano.

Dla podkreślenia rosyjskiej egzotyki - tablica napisana cyrylicą. Mówi ona, że miasto Jekaterynburg zostało wzniesione na cześć św. Katarzyny męczennicy. Pierwsza cerkiew w mieście nosiła jej imię, a dzień jej imienia po raz pierwszy obchodzono w 1723 r. jako główne święto miasta i tak zostało do dziś. W 1930 r. świątynię wysadzono w powietrze. Nie ma po niej śladu. Dopiero w 1998 r. postawiono na tym miejscu niewielką  kapliczkę.

W 1930 r. Stalin rozkazał zburzyć świątynie wszystkich wyznań w całej Rosji. Rozkaz wypełniono także w Jekaterynburgu. Jednak nie do końca, gdyż zostawiono główny korpus kościoła, jako że przydał się najpierw na magazyn dzieł sztuki z Ermitaża, a potem na dworzec autobusowy. Na tym zamglonym rondzie powyżej ( w centrum miasta) stał on jeszcze do roku 1964, wtedy to - właściwie w naszych czasach - wysadzono go z hukiem. Poniżej maleńki kościółek, który z trudem udało się wznieść księdzu z Polski. W prawie dwumilionowym mieście kaplica ta (wciśnięta w gmaszyska banków i ambasad) służy dzisiejszym katolikom.

Tu mieszkamy, w wysokim bloku z czerwonej cegły na 8. i 9. piętrze. Do kościoła mamy niedaleko, pieszo ok. 20 minut. Wcześniej (w 1998 r.) wynajmowałyśmy inne lokale. Poniżej, nasz domowy Wieczernik.

______________________

 

 

Do Rosji Pallotynki dotarły nie dlatego, że tak zaplanowały, czy po prostu chciały. Nie sprawił też tego żaden przypadek. Historia naszego posłania do braci Słowian potwierdza prawdę o Bożej myśli nad światem. Zaczęło się nietypowo, lecz prawidłowo. Duch tchnął w serca sióstr zgromadzonych na Kapitule Generalnej’92 nowe posłanie: „Idźcie i głoście…” dalej niż dotychczas. Podczas obrad i sesji intensywnie zastanawiałyśmy się nad tym, jak wyjść naprzeciw współczesnym potrzebom Kościoła i świata. Pomysłów nie brakowało, ale Bóg dał nam swój własny znak.

I wydarzyło się niezwykłe, nieoczekiwane spotkanie. Zostałyśmy zaproszone na prywatną audiencję do Ojca Świętego. Do naszej kapitulnej wspólnoty dołączył nieznany nam biskup ze swym kapelanem. Wkrótce okazało się, że jest to pierwszy, mianowany po 70 latach przerwy, pasterz największej diecezji świata – biskup Syberii, Joseph Werth. W rozmowie z Janem Pawłem II poprosił on o księży i siostry do współpracy w podnoszącym się z ruin Kościele syberyjskim. Ojciec Święty poprowadził Biskupa do Przełożonej Generalnej. Była nią wówczas s. Maria Knaus.

S. Maria Knaus, nie upuściła okazji. Zaprosiła obu księży z Rosji do Generalatu na rozmowę przy kolacji. Uświadomiła nam tym gestem, że prośba Ojca Świętego jest prośbą Jezusa. Było więc jasne – czas się wypełnił, trzeba iść w regiony dotąd niedostępne ze względów politycznych. Katolicy w Rosji czekają, a zatem Bóg w nich czeka.

Czytaj więcej...

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)