Licznik odwiedzin

17095346
Od 2011 roku
17095346

ŚWIĘTOŚĆ, PODRÓŻ RAZEM

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Kim są owi wprowadzający pokój, o których mówi Jezus? Każdy z nas może wyobrazić sobie współcześnie pokój czyniącego: uzbrojony, w kamizelce kuloodpornej, w niebieskim berecie. W rzeczywistości tego rodzaju żołnierzy, wysyłanych z misją przywracania pokoju, można znaleźć w wielu krajach świata, w których płonie ogień zbrojnego konfliktu.

Kim byli jednak zaprowadzający pokój w czasach Jezusa? To o ich misji mówi Pan w Swoim nauczaniu, bo jest to zadanie niezmiernie ważne nie tylko dla ludzi na ziemi, ale też ze względu na Królestwo Niebieskie. To z tego powodu bowiem będą oni nazwani synami Bożymi. Z jednej strony Jezus ma świadomość kontekstu Imperium Rzymskiego, dla którego starano się zmniejszać konflikty do minimum, by z dumą ogłaszać potem tzw. Pax Romana (Pokój Rzymski). Należy jednak przypomnieć, że pokój ten gwarantowały liczne legiony usytuowane wzdłuż granic Imperium. Jezus nie mógł więc nie widzieć wielu garnizonów wojskowych, czuwających nad utrzymaniem pokoju w niespokojnej Judei.

Rodzi się jednak pytanie: czy to o tych obrońcach pokoju mówi Jezus? A może myśli o innej kategorii ludzi pokój czyniących, pokój w innym tego słowa znaczeniu?

Pan zwraca się do Swoich uczniów słowami: „Pokój zostawiam wam, pokój Mój wam daję” (J 14,27).

Doświadczenie Kościoła pokazuje, że pokoju Jezusowego doświadcza się przez „czystość serca”, o której mowa w poprzednim błogosławieństwie. Każdy pokój, jeśli nie wypływa z przebaczenia i nie prowadzi do miłości, jest sztuczny jak ten, który określamy mianem Pax Romana czy jakimkolwiek innym. Prawdziwy pokój jest głęboko zakorzeniony w sercu człowieka. Pokoju można się uczyć. Prawdziwy pokój jest darem Pana, gdyż tylko On jest źródłem miłości i przebaczenia. Tego właśnie pokoju potrzebuje każdy człowiek, a w sposób szczególny ci, którzy znajdują się w strefie konfliktów, gdzie rodzi się nienawiść, brak przebaczenia i wrogość. Aby pokój mógł królować w człowieku, w jego sercu musi znaleźć mieszkanie sam Bóg, który jest Miłością. Aby Pan Bóg zamieszkał w sercu człowieka, ten musi wyjść Mu na spotkanie. Oto, dlaczego misja głoszenia Ewangelii w strefach konfliktu jest tak niezmiernie ważna. Tak więc „pokój czyniący”, o których mówi Jezus to ci, którzy niosą Dobrą Nowinę, którzy swoim życiem ukazują, jak żyć.

Dobrym przykładem prawdziwej misji budowania pokoju jest małżeństwo państwa Zavadskych, udający się na wschodnią Ukrainę, gdzie trwa konflikt zbrojny i codziennie przelewa się krew. Głęboko poruszeni i z wielkim bólem w sercu z powodu wojny w ich kraju, jako osoby głęboko wierzące udali się na te tereny, by głosić Dobrą Nowinę. Początki ich misji były ekstremalnie trudne, gdyż ani mieszkańcy tamtych terenów, ani żołnierze nie akceptowali ich. Mieszkali w piwnicy jednego z opuszczonych domów i codziennie modlili się. Chodzili od domu do domu pomagając mieszkańcom w ich codziennych obowiązkach prosząc o możliwość wspólnej z nimi modlitwy w ich intencjach. Z czasem przybyli również inni wolontariusze: księża, siostry, świeccy, którzy wsparli ich w misji pomocy potrzebującym, udzielając pomocy humanitarnej i głosząc Słowo Boże. I tak historia rozwijała się dzień po dniu. Dziś małżeństwo to koordynuje pracę wielu wolontariuszy. Ich główną misją pozostaje głoszenie Słowa Bożego. Misja przez nich zapoczątkowana przyniosła Chrystusa do serc dziesiątków, a może i setek osób. Dzięki pokojowi, jaki gości w sercu tych dwojga osób, przyniosły one nadzieję i dodały odwagi innym, by czynili podobnie. Mieszkańcy tego regionu jak i młodzi żołnierze są żywym świadectwem tego, jak zmienić się może życie każdego człowieka od momentu, gdy usłyszy Słowo Boże i pojmie znaczenie przebaczenia. Największym doświadczeniem tamtych ludzi była, jak sami mówią, doświadczenie pokoju serca na skutek Słowa Bożego głoszonego przez wolontariuszy podczas codziennej lektury Pisma w ich domach. Z czasem ludzie zaczęli uczęszczać na Mszę św. przyjmując Słowo, które stało się ciałem w ich sercach. „Pan Bóg dał mi nadzieję i nauczył mnie przebaczać i kochać – to właśnie spowodowało, że zagościł pokój w moim sercu. Teraz jestem bardziej spokojna i szczęśliwa. Staram się kochać również tych, którzy doprowadzili do przelewu krwi w moim kraju. Dziś to rozumiem: oni jeszcze nie spotkali Jezusa, jak ja Go spotkałam przed kilkoma laty – mówi pani Ludmiła, która niedawno przystąpiła do Sakramentu Pojednania.

Pokój czyniący wciąż wystawiają się na niebezpieczeństwo pocisków ślepych czy tych intencjonalnie na nich wycelowanych z powodu nienawiści i wrogości. Mimo wielu trudności, wprowadzający pokój, krok po kroku wykonują misję, owocującą prawdziwym pokojem w sercach ludzi.

Pokój czyniący – to ci, którzy niosą Chrystusa, ci, którzy Nim żyją.

Pytania do refleksji osobistej i wspólnotowej:

  1. Czy trwasz w pokoju z sobą, z Bogiem i z drugim człowiekiem? Gdzie w twoim sercu jawi się potrzeba uzdrowienia, wyzwolenia z urazy, uporu, braku przebaczenia, zamknięcia na drugiego człowieka?
  2. Czy jesteś zdolny przebaczać, przynajmniej modlić się za tych, którzy skrzywdzili ciebie czy twoich bliskich? Jak znaleźć równowagę pomiędzy prawdziwą troską o sprawiedliwość a przebaczeniem, w służbie prawdziwego pokoju zwłaszcza wtedy, gdy inni nie widzą lub nie chcą przyjąć prawdy o tym, że zadają cierpienie?

Z pism św. Wincentego Pallottiego:

„Zatem powiedz mi, synu, wobec nieskończonych skarbów Boskości, odważysz się stracić je, nie przynosząc pokoju swemu bliźniemu, nie hamując pierwszych porywów gniewu i zemsty, nie zadając gwałtu krnąbrnej pasji porywczości? Oh synu, ucz się pokoju od twego Brata, a mojego Syna Jezusa Chrystusa. On jest twoim Boskim wzorem pokoju, wszystkim go głosi i nim obdarza, w stosunku do nieprzyjaciół zaś zamiast rzucać w nich strzałami zasłużonej kary, w godzinie swej agonii błaga o pokój i przebaczenie. Pamiętaj, synu, że w Jezusie masz nie tylko Boski wzór, który pobudza cię do bycia człowiekiem pokoju, ale w Nim znajdziesz też łaskę, niezbędną cnotę do naśladowania Go w sposób doskonały” (OOCC XIII 590).

 

Ks. Jurij Sicinski SAC

Ukraina

____________________________________________________

Segretariato Generale, Unione dell’Apostolato Cattolico

Piazza San Vincenzo Pallotti 204, 00187 Roma, Italia       Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)