Licznik odwiedzin

17391509
Od 2011 roku
17391509

Modlitwa wstępna:

Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu i Duchu Święty, dziękuję Ci za cudowne ubogacenie naszej siostry Elżbiety cnotami mądrości, rady i męstwa. Przez Jej wstawiennictwo użycz mi łaski…………………………….., o którą Cię pokornie i z ufnością proszę, jeżeli to zgadza się z Twoją wolą. Amen.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu...

Święty Wincenty Pallotti, módl się za nami!

Błogosławiona Elżbieto Sanno, wstawiaj się za nami!

Trzeci dzień: pątniczka

W 1829 r. przybywa do Codrongianos młody wikariusz ks. Józef Valle. Zostaje spowiednikiem i ojcem duchowym rodziny Sannów, a przede wszystkim Elżbiety. Chrześcijańskie życie Elżbiety staje się jeszcze bardziej żarliwe. W czasie rekolekcji wielkopostnych, które w Codrongianos prowadzi franciszkanin, o. Luigi Paolo da Ploaghe, kaznodzieja bardzo sugestywnie opowiada o Ziemi Świętej.

Elżbieta razem z innymi kobietami udaje się do niego, by dowiedzieć się więcej o ziemskiej ojczyźnie Jezusa. Oczarowana opowieściami, pragnie udać się do Palestyny jako pątniczka. Czuje się wezwana do naśladowania Jezusa bardziej z bliska. W tym celu, w pierwszych miesiącach 1830 r. prosi ks. Józefa Vallego o pozwolenie na pielgrzymkę. Ksiądz Valle po wielu różnych wyjaśnieniach odpowiada − nie. Mija kilka kolejnych miesięcy i w lipcu Elżbieta ponownie udaje się do niego po upragnione pozwolenie. Ksiądz po głębokiej refleksji i modlitwie daje swoją zgodę na podróż i decyduje, że będzie towarzyszył Elżbiecie w drodze. Oboje rozpoczynają przygotowania do planowanej pielgrzymki z nadzieją, iż wyjazd ten przyczyni się do duchowego wzrostu całej parafii. Elżbieta zostaje zapewniona, że jej matka (licząca wówczas 65 lat) i brat, ks. Antonio Luigi Sanna rezydujący w Codrongianos, zaopiekują się rodziną na czas jej pielgrzymowania. W końcu czerwca 1831 r. razem z ks. Józefem Valle wchodzą na pokład statku płynącego do Genui. Stamtąd mieli udać się kolejnym statkiem na Cypr. Niestety, w ostatnim momencie ks. Valle zorientował się, że nie mają wizy na Bliski Wschód. Wspólnie z Elżbietą decydują, by udać się do Rzymu, mówiąc: „Tam również jest Ziemia Święta”. Tak oto 23 lipca 1830 r. docierają jako pątnicy do Wiecznego Miasta.

Modlitwa:

Boże, zawsze wychodzący na spotkanie człowieka, Ty natchnąłeś serce Czcigodnej Elżbiety Sanny pragnieniem bycia pątniczką. Dziękuję Ci za jej inspirujące odwagą świadectwo. Daj mi siłę i zapał do nieustannego bycia w drodze, by dotrzeć do Ciebie i spotkać Ciebie. Stawanie się Twoim uczniem jest celem mojej życiowej wędrówki. Naucz mnie, bym bardziej pozwolił prowadzić się słowu Ewangelii. Wszystko, co poznałem i czego się nauczyłem, niech stanie się dziedzictwem mego pielgrzymowania. Pozwól też, bym mógł je przekazać świadectwem mego życia. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Święty Wincenty Pallotti, módl się za nami!

Błogosławiona Elżbieto Sanno, wstawiaj się za nami!

Twitter Papieża Franciszka

* Zasady życia *

 

"Różnorodność kulturowego i narodowego pochodzenia, wieku, usposobienia, talentów i uzdolnień jest naszym bogactwem. Chociaż we wspólnocie wykonujemy różne zadania, jednoczy nas to samo powołanie do naśladowania Jezusa i wspólna, zlecona przez Pallottiego misja".(ZŻ, 91)

________________

 

"Centrum naszego osobistego i wspólnotowego życia jest Jezus Chrystus Apostoł Ojca Przedwiecznego. Powierzona przez Niego misja ukierunkowuje nasze myślenie, naszą duchowość, modlitwę, działanie i cierpienie". (ZŻ, 19)

________________

 

"Jako wspólnota uczniów zbieramy się wokół Chrystusa Apostoła Ojca Przedwiecznego. Tak jak uczniowie chcemy żyć razem z Jezusem. On nas będzie posyłał, a gdy wrócimy, w Jego świetle sprawdzać będziemy naszą działalność". (ZŻ, 88)

________________

 

"Naszym szczególnym pallotyńskim charyzmatem jest przyczynianie się do wzrostu wiary i miłości u ludzi świeckich, budzenie świadomości ich apostolskiego powołania i współpraca z nimi w apostolskim posłannictwie". (ZŻ, 21)

________________

 

"Nasze wzajemne stosunki winny być nacechowane miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i ufa; miłością, która nie unosi się pychą, nie zazdrości i nie rani, która nie rozgorycza się i nie pamięta złego; miłością, która się nie zniechęca, lecz pozostaje przyjazna i cierpliwa; miłością, która potrafi się współweselić i współcierpieć z innymi. W dążeniu do takiej miłości powinnyśmy się wzajemnie zachęcać i wspierać". (ZŻ, 90)